Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fioletowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fioletowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 kwietnia 2014

Kropkowo - fioletowo

Zdobienie to wykonałam już bardzo długi czas temu. Pierwotnie miało być one na drugą turę konkursu karnawałowego Golden Rose, ale wyszła mi z tego raczej katastrofa.

Czym prędzej zmyłam elementy szkaradne, a na ich miejscu dorobiłam kropeczkowy deseń.
Wszystko utrzymane w 3 kolorach: fiolet, biel i czerń.
Współgra z tym również lakier Golden Rose Galaxy 26, który sam w sobie jest kropeczkowy.

Bo kropki dobre na wszystko!

Lakiery użyte w tym zdobieniu:
- Golden Rose Galaxy nr 26
- Golden Rose Rich Color nr 47
- Bell French Manicure nr 01
- Mini Selene nr





czwartek, 3 kwietnia 2014

Kolejne kwiaty w kolorach mięty i fioletu

To była taka moja próba w ramach konkursu MIYO. 
Oczywiście bardziej zadowolona byłam ze zdobienia różyczkowego, także tamto wysłałam, a to pozostało sobie ot tak, roboczo.

Te same kolory i lakiery (Pierre Rene Top Flex 257 i Delia Color Prosilk 179), podobne motywy.

Miałam kolejne podejście do stempli, tym razem kwiatowych, znów z płytka m20 z Born Pretty Store. Odbiły się bardzo lekko, gdyż fioletowy Pierre Rene nie jest aż tak dobrze kryjący. 
Do tego paseczki z pomocą tasiemki do zdobień, nie do końca idealne, muszę jeszcze nabrać wprawy w naklejaniu ich sobie. No i robiłam to lewą ręką, co niczego nie ułatwiło.

Niby nic specjalnego, ale zdobienie prezentuje się nawet dobrze. Mam nadzieję, że nie będziecie mieli za złe, że wrzucam coś tak bardzo podobnego do poprzednich różyczkowych paznokci.

Co o tym myślicie?
Całusy, Migdałowa :)





poniedziałek, 31 marca 2014

Wiosenne zdobienie z miętą i fioletem na konkurs MIYO

Chciałabym pokazać Wam wiosenne zdobienie, które wykonałam na konkurs MIYO. 
Jestem z niego bardzo zadowolona, szczególnie, że zostałam jedną z laureatek! :) Ogromnie się cieszę, że znalazłam się w tym zaszczytnym gronie, wraz z naprawdę utalentowanymi dziewczynami.

Motywem przewodnim tego manicure jest róża - mała i duża, urocza i pastelowa. Istotną rolę gra mięta (Delia Color Prosilk 179), która jest jedną z najbardziej wiosennych barw. Do tego mamy jeszcze roziskrzony fiolet od Pierre Rene (Top Flex 257).

Całość wygląda lekko i przyjemnie, wiosennie oczywiście :)

Jak Wam się podobają moje róże?
Całusy, Migdałowa :)





czwartek, 27 marca 2014

Golden Rose Carnival 08 + mini ombre

Nie miałam szczególnego pomysłu, jak chcę zaprezentować lakier Golden Rose Carnival 08. Trochę się wahałam co do odpowiedniego koloru bazy. W końcu zdecydowałam się na jasny fiolet i na czarne "ombre końcówki". 

Troszkę mi się nie połączyły te kolory, bo fioletowa baza wyschła mi przed nakładaniem gąbeczką czarnego lakieru. Carnival nie scala wszystkiego tak ładnie jak top coat typu Poshe.

Lakiery bazowe to:
- Golden Rose Rich Color nr 47 (fiolet)
- Miss Selene Mini nr 160 (czerń)


Kilka słów o samym topperze Carnival:

Jest to przezroczysta baza z zanurzonym w środku "matowym brokatem". Mamy tu paseczki, kropeczki oraz małe i duże kwadraty - moje ulubione :)
Wszystko w kolorze średniego, ciepłego fioletu - z czerwonymi podtonami. Przezroczystej bazy jest w tym lakierze dość dużo, prócz tego cząsteczki ciężko schodzą z pędzelka. Taką ilość drobinek jak u mnie można osiągnąć manewrując mocno pędzelkiem i zmuszając brokat do zejścia z niego lub mniej się męcząc i po prostu nakładając 2 warstwy. Ja lubię sobie komplikować życie, więc wybrałam opcje pierwszą.

Lakier schnie średnio, ale na pewno źle z tym nie jest. Trochę słabo się utwardza, można nieźle go porysować. Z trwałością jaką daje całości manicure jest tak sobie... Na drugi dzień miała już starte końcówki. Jednak u mnie dzieje się to zwykle dość szybko, winny też przecież może być lakier bazowy - nie oceniam go pochopnie. Odpryskiwać lekko zaczął chyba w 4 dniu noszenia tego zdobienia.

Efekt który daje na paznokciach jest jednak naprawdę ładny. Fiolet to mój kolor, musiał mi się podobać.
Ogólnie oceniam go całkiem pozytywnie. 

Jak Wam się podoba to połączenie?

Całusy, Migdałowa :)






poniedziałek, 24 marca 2014

Golden Rose Rich Color 47

Kolejna szybka recenzja lakieru Golden Rose z serii Rich Color. 
Tym razem na tapetę idzie nr 47. Cała ta seria ma dużą rzesze fanów, ten egzemplarz na pewno nie jest wyjątkiem.

Nieźle się go nakłada, ale trzeba to robić trochę szybciej, by sobie nie posmużyć. Wynika to z tego, że szybko schnie. Dwie warstwy jak najbardziej na miejscu. Zostawia ładny połysk.
Trwałość pewnie typowa, raczej nie noszę go bez top coatu, wiec trudno stwierdzić z pewnością.

I teraz najlepsze: piękny, jasnofioletowy kolor. Uwielbiam fiolety, więc w tym zakochałam się od razu.
Uroczy, pastelowy, a jednocześnie nie za blady. Dla mnie uniwersalny - dobry na wiosnę, lato, jesień, a nawet zimę. Super zarówno jako podkład pod coś wyrazistego, jak i do stworzenia jasnej, romantycznej całości.

W zanadrzu mam do pokazania 2 zdobienia z jego udziałem. Wypatrujcie ich! :)

Całusy, Migdałowa :)




środa, 26 lutego 2014

Golden Rose Rich Color 26 wraz z CA Holo Topem

Lakier Golden Rose z serii Rich Color o numerze 26 to taki różowy fiolet.
Bardzo lubię takie kolory, są niebanalne i dobrze się w nich czuję.

Lakier dobrze się nakłada, szybko schnie. Niestety jedna warstwa tej emalii nie wystarcza, konieczne są dwie. A chyba nawet one nie dają w pełni nasyconego koloru...
Zobaczcie różnice między małym a wskazującym palcem. Na pierwszy z nich dałam 3 warstwy, bo drugą nierównomiernie nałożyłam. Jest zdecydowanie ciemniejszy niż paznokieć na wskazującym, który wydaje się w świetle nawet odrobinę prześwitywać.
Miałam nadzieję, że nim postempluję, ale teraz już wątpię. Nie mniej sprawdzę to. 






Jego trwałości nie znam, bo nie zostawiłam go solo.
Da dam... a teraz gwóźdź programu!

HOLO TOP by Colour Alike...
... całą jego specyfikację opiszę w następnym poście, pokażę również jak prezentuje się na innych kolorach.
Teraz cieszcie oczy i sprawdźcie jak wygląda w różnym oświetleniu na Goldenku.


światło słoneczne:





światło sztuczne:



cień (światło dzienne):


niedziela, 22 września 2013

Pierre Rene Top Flex 257 - Violet Passion

Dziś robię małą przerwę w pokazywaniu różnych odsłon lakierów Orly i przedstawiam mój pierwszy lakier do paznokci firmy Pierre Rene.

Wczoraj byłam na weselu i potrzebowałam lakieru, który będzie pasować do mojej sukienki w takim niebiesko-fioletowym, można powiedzieć chabrowym, odcieniu. Violet Passion okazał być się prawie idealny.

Jest to lakier w odcieniu fioletowym, z dużą ilością niebieskiego shimmeru. Po nałożeniu na paznokieć shimmer ten nie wybija zbytnio ani też nie chowa, tylko miesza się z fioletową bazą dając bardzo ciekawy i rzadko spotykany kolor. Bardzo fajnie pasował mi do sukienki, może był tylko o ton bardziej fioletowy od niej :)

Lakier nakładało się dość dobrze. Jego konsystencja jest raczej rzadka, ale 2 warstwy wystarczą do pokrycia płytki. Trochę dziwnie operowało mi się spłaszczonym, długim pędzelkiem. Miałam wrażenie, że nie sprzyja on zbytnio precyzyjnej aplikacji lakieru. Dodatkowo raz było na nim za dużo lakieru, a po otarciu go znów zbyt mało... 
Lakier zostawia ładny połysk, ale schnie raczej przydługo. Nie mogłam tyle czekać, dlatego dodałam na wierzch top coat Poshe. Myślałam, że podkreśli on bardziej niebieski shimmer w lakierze, ale tak się nie stało, barwa pozostała bez zmian.

Ogółem moje wrażenie są pozytywne, szczególnie ze względu na niespotykany, bardzo potrzebny mi w danym momencie kolor :) Plusem na pewno jest też zakrętka, która wydaje taki 'klik', gdy do końca się ją zamknie, a także kuleczka mieszająca lakier w buteleczce. A co do buteleczki, to jest ona dziwna, bo u podstawy ma romb, a nie kwadrat :p








piątek, 20 września 2013

ORLY Surreal Pixie Powder + Lovely Matte Top Coat w towarzystwie Pink Waterfall


Czwartego lakieru Orly, jaki posiadam z jesiennej kolekcji Surreal, postanowiłam nie pokazywać solo.

Jest to Pixie Powder - fioletowy drobny glitter, mieniący się też na różowo. Nie uzyskamy nim pełnego krycia, zawsze płytka paznokcia będzie trochę prześwitywać.
Zaprezentuję go w towarzystwie kolegi z paczki Pink Waterfall, dodatkowo zmatowionym top coatem Lovely.

Stworzyłam coś w rodzaju ruffian manicure, z tym, że u mnie pasek drugiego koloru u nasady paznokcia jest dość szeroki.













Teraz kilka słów o Lovely Matt Top Coat.

trochę starty Matte Top Coat po 3 dniach

Jest to top coat, który daje w pełni matowe wykończenia. Konsystencję ma dość rzadką, nakłada się go łatwo. Wystarcza jedna warstwa. Schnie bardzo szybko, a efekt, który pozostawia zdecydowanie mi się podoba. W jakiś szczególny sposób nie przedłuża żywotności lakieru bazowego, lecz na pewno jej nie skraca. Standardowo, mniej więcej po 3 dniach noszenia mogą zetrzeć się nam końcówki.

Jedyną wadą tego matującego top coatu jest fakt, że po kilka dniach mat się lekko ściera i powierzchnia paznokcia zyskuje troszkę błysku. Można to zauważyć na zdjęciu obok. Ale jakby się uprzeć, wystarczy nałożyć druga warstwę tego topu i wszystko wraca do pierwotnej, bardzo matowej wersji :)

Podsumowując, jestem zadowolona i polecam. Całkiem dobry matujący top coat, do tego powszechnie dostępny w Rossmanie i bardzo tani (5,99-7,19zł/8ml).