Pokazywanie postów oznaczonych etykietą topper. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą topper. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 lipca 2014

Rimmel 60 Seconds Instyle Coral + topper Life 04

Boże, jak ten lakier smuży. Jak słabo kryje. Jaki on jest upierdliwy. Tak, tak, chodzi o Instyle Coral od Rimmela. Piękny na zewnątrz (kolor), zepsuty w środku (okropna formuła).

Lakier z serii 60 Seconds o numerku 415 przysparza wielu kłopotów. Strasznie smuży, kryje po 3 warstwach w sposób jedynie dostateczny, bo i tak nadal widać na nim nierówności. jedynym pocieszeniem jest jego piękny kolor. Połysk też ma ładny, ale bez wysuszacza ani rusz przy tylu warstwach, więc to nawet nie można uznać za zaletę. O schnięciu w 60 sekund nie ma co marzyć. Pod top coatem dość łatwo zaczyna odchodzi przy bokach paznokci.

Urozmaiciłam ten problematyczny lakier topperem Life z SuperPharmu, równiez po to, by zakryć ewentualne smugi, które pozostały. Jest to fajny, wielokolorowy, matowy brokat. Trochę za dużo w nim przezroczystej bazy jak na mój gust i trzeba nieco łowić cząsteczki, ale i tak jest ok. poprowadziłam go tylko przez środki paznokci. 

Tak to wygląda. Podoba Wam się uzyskany efekt?






czwartek, 27 marca 2014

Golden Rose Carnival 08 + mini ombre

Nie miałam szczególnego pomysłu, jak chcę zaprezentować lakier Golden Rose Carnival 08. Trochę się wahałam co do odpowiedniego koloru bazy. W końcu zdecydowałam się na jasny fiolet i na czarne "ombre końcówki". 

Troszkę mi się nie połączyły te kolory, bo fioletowa baza wyschła mi przed nakładaniem gąbeczką czarnego lakieru. Carnival nie scala wszystkiego tak ładnie jak top coat typu Poshe.

Lakiery bazowe to:
- Golden Rose Rich Color nr 47 (fiolet)
- Miss Selene Mini nr 160 (czerń)


Kilka słów o samym topperze Carnival:

Jest to przezroczysta baza z zanurzonym w środku "matowym brokatem". Mamy tu paseczki, kropeczki oraz małe i duże kwadraty - moje ulubione :)
Wszystko w kolorze średniego, ciepłego fioletu - z czerwonymi podtonami. Przezroczystej bazy jest w tym lakierze dość dużo, prócz tego cząsteczki ciężko schodzą z pędzelka. Taką ilość drobinek jak u mnie można osiągnąć manewrując mocno pędzelkiem i zmuszając brokat do zejścia z niego lub mniej się męcząc i po prostu nakładając 2 warstwy. Ja lubię sobie komplikować życie, więc wybrałam opcje pierwszą.

Lakier schnie średnio, ale na pewno źle z tym nie jest. Trochę słabo się utwardza, można nieźle go porysować. Z trwałością jaką daje całości manicure jest tak sobie... Na drugi dzień miała już starte końcówki. Jednak u mnie dzieje się to zwykle dość szybko, winny też przecież może być lakier bazowy - nie oceniam go pochopnie. Odpryskiwać lekko zaczął chyba w 4 dniu noszenia tego zdobienia.

Efekt który daje na paznokciach jest jednak naprawdę ładny. Fiolet to mój kolor, musiał mi się podobać.
Ogólnie oceniam go całkiem pozytywnie. 

Jak Wam się podoba to połączenie?

Całusy, Migdałowa :)






piątek, 4 października 2013

Essence Circus Confetti

Przychodzi już jesień, czas wracać na uczelnię.... Postanowiłam umilić sobie jakoś ten czas. Z pomocą przyszedł mi Circus Confetti od Essence - bardzo fajny, wielobarwny topper.

Zanurzone są w nim duże, średnie i małe, błyszczące tęczowe hexy: niebieskie, różowe, zielone, czerwone, złote i fioletowe oraz drobny złoty brokat.
Lakier prezentowałby się też dobrze na bazie w innym jakimś innym kolorze, ale jak tylko go kupiłam, wiedziałam, że na czarnym będzie wyglądać doskonale.
Noszenie go to czysta frajda - jest zabawny, kolorowy, przyciągający wzrok. Na czarnym tle przypomina roziskrzone fajerwerki na nocnym niebie.

Nakładało się go dość dobrze. Cząsteczki nie chcą czasem schodzić z pędzelka, ale gdy odrobinę się postaramy, uda nam się je nałożyć równomiernie. Efekt końcowy bardzo mnie zadowolił.

Dobry na poprawę humoru w ponury dzień jak i na szaloną imprezę :) Jak Wam się podoba?

Czarny lakier, który użyłam to Golden Rose Miss Selene Mini 160.
Na wierzch położyłam warstwę top coatu Poshe.