Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galaxy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galaxy. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 maja 2014

Golden Rose Galaxy 11

Przepraszam Was za dość długą przerwę w blogowaniu. Przedłużyłam sobie trochę majowy weekend i postanowiłam wrzucić na luz, odpocząć. Leniuchowałam ile się dało :) Teraz dla odmiany mam znów nawał pracy, ale kiedy mam  bardzo dużo do zrobienia łatwiej mi się zmobilizować i wykonać wszystko, niż kiedy muszę zrobić tylko jedną albo dwie rzeczy. 

Przejdźmy do bohatera dzisiejszego posta. Jest to lakier Golden Rose z serii Galaxy, o numerku 11.
Zachwyciłam się nim, gdy tylko pierwszy raz go zobaczyłam. To bardzo bogaty i czarujący lakier. 

Po pierwsze, jest cudownie morski. 
Po drugie, jest piaskowy. Ale nie tak do końca zwyczajnie - jego teksturowa baza jest półtransparentna, żelkowa.
Po trzecie, mamy zatopiony w nim ogrom drobinek: trochę holograficznego i bardzo drobnego brokatu, holograficzne paseczki oraz srebrne malutkie piegi i srebrne duże hexy. Elementy srebrne w większości nie wyglądają na takowe, ponieważ pokryte żelkową bazą lakieru stają się morskie, jak ona.

Przez dużą ilość drobin nakłada się go specyficznie, ale bezproblemowo. Efekt, który uzyskałam tworzą 2 warstwy. Schnie w miarę szybko. 
Na paznokciach trzyma się... względnie. Około 3 dnia noszenia znacznie odprysł mi na kilku paznokciach, szczególnie tych krótszych (bo połamanych). 
W miejscach gdzie się utrzymał, było go trudno zmyć.
Dostępny jest na wyspach Golden Rose i w ich sklepie internetowym w cenie 12,90 zł.

Niektóre dziewczyny podsumowywały go jako śmieci na brzegu morza. Dla mnie to raczej skarby na dnie
oceanu :)
Ten lakier ma swoje wady, lecz mimo to piekielnie mi się podoba :D

A Wam?



Nie najlepsze zdjęcie z lampą błyskową - ale przynajmniej trochę oddaje piękny holo-efekt paseczków :) 

środa, 23 kwietnia 2014

Kropkowo - fioletowo

Zdobienie to wykonałam już bardzo długi czas temu. Pierwotnie miało być one na drugą turę konkursu karnawałowego Golden Rose, ale wyszła mi z tego raczej katastrofa.

Czym prędzej zmyłam elementy szkaradne, a na ich miejscu dorobiłam kropeczkowy deseń.
Wszystko utrzymane w 3 kolorach: fiolet, biel i czerń.
Współgra z tym również lakier Golden Rose Galaxy 26, który sam w sobie jest kropeczkowy.

Bo kropki dobre na wszystko!

Lakiery użyte w tym zdobieniu:
- Golden Rose Galaxy nr 26
- Golden Rose Rich Color nr 47
- Bell French Manicure nr 01
- Mini Selene nr





sobota, 12 kwietnia 2014

Golden Rose Galaxy 26

Gdybym miała sobie wyobrazić idealny lakier pochodzący z serii o nazwie Galaxy, to pomyślałabym właśnie o nim.

Przed Wami najbardziej reprezentatywny egzemplarz kolekcji - lakier Golden Rose Galaxy nr 26. 
Jest to cudowny mix różnych drobin w przezroczystej bazie. Białe i czarne piegi, mnóstwo fioletowego shimmeru i nieregularne kawałki folii holograficznej - istny kosmos. 

Na paznokciach wygląda wspaniale, folia i shimmer pięknie błyszczą w słońcu, a biel i czerń tworzą dobrą bazę dla tej gry światła. Na zdjęciach trochę trudno było mi uchwycić fioletowy shimmer, ale na żywo jest on bardzo dobrze widoczny.







Krycie widoczne na zdjęciach uzyskałam 2 warstwami lakieru. Jeśli potem zauważyłam jakieś prześwity, to lekko je wypełniłam dodatkowym pociągnięciem pędzelka.

Lakier bardzo szybko schnie, łącznie z tym, co mamy na pędzelku. Co jakiś czas musimy go zakręcić i dobrze wstrząsnąć.
Po wyschnięciu na jego powierzchni mogą odstawać kawałki folii, ale mi to zbytnio nie przeszkadzało.

Trzyma się na paznokciach nieźle, 3-4 dni. Oczywiście zmywanie go to koszmar, ale byłam na to przygotowana. Dla mnie jest tak piękny, że całkowicie mu to wybaczam.

Dostępny na wyspach Golden Rose oraz w ich sklepie internetowym, cena to 12,90 zł.

Jak Wam się podoba taka galaktyka zawarta w jednym lakierze?
Całusy, Migdałowa :)