Wybaczcie tę dłuższą przerwę w blogowaniu, ale zaraz po zdaniu sesji wyjechałam na narty do Korbielowa i nie było na to zbytnio czasu, ani też wystarczająco dobrego łącza internetowego ;)
Wracam do Was z iście zimowym ombre z dodatkiem brokatowego Golden Rose Carnival nr 09, które nosiłam właśnie podczas ferii.
Na początek warstwa białego lakieru. Potem 3-stopniowe, a jednak 2-kolorowe cieniowanie.
Niebieski-biały-niebieski, pac pac gąbeczką i prawie gotowe.
(Użyłam lakierów: Bell French Manicure 01, Wibo Your Fantasy nr 135)
Na to szybciutko topper Carnival od Golden Rose w tej samej tonacji.
I może teraz kilka słów o nim: jest to przezroczysta baza wraz z białymi hexami w 4 rozmiarach, srebrnymi małymi hexami i piegami oraz niebieskimi paseczkami. Daje on super subtelny i super uroczy efekt.
Na zakończenie pokryłam paznokcie topem Poshe, żeby wszystko mi się na 100% ładnie i długo trzymało. Tak też było :)
Jak Wam się podoba to połączenie?
Pozdrawiam, Migdałowa :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niebieski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niebieski. Pokaż wszystkie posty
środa, 12 lutego 2014
niedziela, 22 września 2013
Pierre Rene Top Flex 257 - Violet Passion
Dziś robię małą przerwę w pokazywaniu różnych odsłon lakierów Orly i przedstawiam mój pierwszy lakier do paznokci firmy Pierre Rene.
Wczoraj byłam na weselu i potrzebowałam lakieru, który będzie pasować do mojej sukienki w takim niebiesko-fioletowym, można powiedzieć chabrowym, odcieniu. Violet Passion okazał być się prawie idealny.
Jest to lakier w odcieniu fioletowym, z dużą ilością niebieskiego shimmeru. Po nałożeniu na paznokieć shimmer ten nie wybija zbytnio ani też nie chowa, tylko miesza się z fioletową bazą dając bardzo ciekawy i rzadko spotykany kolor. Bardzo fajnie pasował mi do sukienki, może był tylko o ton bardziej fioletowy od niej :)
Lakier nakładało się dość dobrze. Jego konsystencja jest raczej rzadka, ale 2 warstwy wystarczą do pokrycia płytki. Trochę dziwnie operowało mi się spłaszczonym, długim pędzelkiem. Miałam wrażenie, że nie sprzyja on zbytnio precyzyjnej aplikacji lakieru. Dodatkowo raz było na nim za dużo lakieru, a po otarciu go znów zbyt mało...
Lakier zostawia ładny połysk, ale schnie raczej przydługo. Nie mogłam tyle czekać, dlatego dodałam na wierzch top coat Poshe. Myślałam, że podkreśli on bardziej niebieski shimmer w lakierze, ale tak się nie stało, barwa pozostała bez zmian.
Ogółem moje wrażenie są pozytywne, szczególnie ze względu na niespotykany, bardzo potrzebny mi w danym momencie kolor :) Plusem na pewno jest też zakrętka, która wydaje taki 'klik', gdy do końca się ją zamknie, a także kuleczka mieszająca lakier w buteleczce. A co do buteleczki, to jest ona dziwna, bo u podstawy ma romb, a nie kwadrat :p
piątek, 6 września 2013
Lovely Baltic Sand 3
Dziś na blogu drugi lakier Lovely z serii Baltic Sand. W buteleczce o numerze 3 kryje się morsko-niebieski lakier o drobnej piaskowej fakturze. Zawiera w sobie dużo małego niebieskiego brokatu i większego srebrnego brokatu.
Nie wiem dlaczego, ale ten lakier nakładało mi się gorzej niż jego czerwona wersja. Niebieski jest gęstszy i dłużej schnie, niełatwo nałożyć jego cienką warstwę. Jednak można sobie z tym poradzić. Kryje po 2 warstwach na pewno, a niektóre paznokcie pokrył mi w pełni nawet po jednej. Prócz tego standardowy pędzelek, bardzo ładny efekt i no przystępna cena (ok. 8,59 zł/8 ml). Dla odmiany jego trwałość jest lepsza niż czerwonego, po 3 dniach nie miałam nawet startych końcówek. Lekko oporny przy zmywaniu, ale da się go opanować :)
Baltic Sand to naprawdę udana seria. Zarówno niebieski jak i czerwony lakier bardzo mi się podobają :)
Nie wiem dlaczego, ale ten lakier nakładało mi się gorzej niż jego czerwona wersja. Niebieski jest gęstszy i dłużej schnie, niełatwo nałożyć jego cienką warstwę. Jednak można sobie z tym poradzić. Kryje po 2 warstwach na pewno, a niektóre paznokcie pokrył mi w pełni nawet po jednej. Prócz tego standardowy pędzelek, bardzo ładny efekt i no przystępna cena (ok. 8,59 zł/8 ml). Dla odmiany jego trwałość jest lepsza niż czerwonego, po 3 dniach nie miałam nawet startych końcówek. Lekko oporny przy zmywaniu, ale da się go opanować :)
Baltic Sand to naprawdę udana seria. Zarówno niebieski jak i czerwony lakier bardzo mi się podobają :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









