Drachetka to był jedyny lakier od Colour Alike, który zapragnęłam mieć jak najszybciej. Pomimo całego szału na tę firmę, na razie jestem posiadaczką zaledwie 3 egzemplarzy (Holo Topu, Typografii E i własnie Drachetki).
Drachetka - czyli latawiec, pochodzi z kolekcji nawiązującej do Poznania. Ma piękny, jasnobłękitny, lekko przybrudzony kolor. W buteleczce widać, że zwiera w sobie niebieski shimmer, ale na paznokciach już go nie widać wcale.
Lakier jest jak dla mnie bardzo rzadki, trzeba uważać, żeby nam się nie wylał na skórki. Kryje jednak bardzo dobrze, 2 cienkie warstwy to tyle ile mu do szczęścia wystarczy. Poza tym maluje się nim dobrze i sprawnie. Schnie szybko. Trzyma się nieźle, 3 dni nosiłam go i w tym czasie nic złego się nie stało.
Można ją nabyć w cenie 10,49 zł na stronie http://colorowo.pl/.
Tak prezentuje się solo:
Drachetka sama na moich paznokciach pobyła tylko do momentu całkowitego wyschnięcia. Potem ozdobiłam ją za pomocą tasiemki i lakieru Lovey Snow Dust nr 3 srebrnymi akcentami.
Zdobienie nie rzucało się mocno w oczy, ale wyglądało bardzo elegancko, subtelnie. W słońcu ujawniało całą swoją magię i mieniło się srebrzystym brokatem. Byłam z niego bardzo zadowolona, świetnie mi się je nosiło.
A czy Wam się podoba? Napiszcie!
Pozdrawiam Was, Migdałowa :)












